godlo2                             

Zespół Szkół Ogólnokształcących w Augustowie

I Liceum Ogólnokształcące im. Grzegorza Piramowicza

Gimnazjum Nr 4  

                              logomale120

Szkolny turniej jednego wiersza

W ramach Szkolnego Tygodnia Kultury i Nauki AD 2012 odbył się konkurs poetycki. Poniżej prezentujemy jego wyniki oraz próbki twórczości naszych uczniów.

 

POZIOM LICEALNY

wiersze pisane w ciągu godziny

Zadanie: motywy do wykorzystania w wierszu (przynajmniej jeden): lustro, ja - nie ja, teatr

 

Krystian Sołtys (kl. 1 b) – I miejsce

 

Śmierć pielgrzyma

Czas zamarł

dusza pielgrzyma opuszcza mieszkanie
leci ku górze, zdziwiona zajściem

Czas zamarł

I nie pojmuje, że to już koniec murów i spojrzeń, uśmiechów, obelg
choć w Lustro Prawdy spogląda, nie wierzy

Czas zamarł

Oczy swe wznosi, w niebiosa patrzy
Czas się pożegnać z ziemskimi sprawy
głosu jej zbraknie w ludzkim teatrze

Czas zamarł

Patrzy na ludzi, ich wielkie sprawy
trudne pojęcia, wzory, układy
Miesza się radość z rozpaczą i zdradą

Czas zamarł

Każdy kiedyś pielgrzym zdawać będzie sprawę
przed Panem Światła i Władcą Miłości
Wymyśl coś więcej, ulepsz swą rolę, nim…

Czas zamarł

 

Mariusz Jurewicz (kl. 3 d) – II miejsce

Rozmowa z odbiciem

 

Spojrzyj na mnie! To ja! Po twojej drugiej stronie
Siedzę i spoglądam na swe zmęczone skronie.
Dawniej mniej zmarszczek było, dziś już poorane
Nimi mam czoło i dłonie. Na ustach wezbrane
Słowa grzęzną w gardle, bo ty ich nie pojmiesz.
Z tobą tylko mimiką toczyć mogę wojnę!
Tylko tyle zrozumiesz, ile wygrać zdołam!
Tylko tyle zobaczysz, ile ja chcę! Konam
Już w sobie i gubię się w sobie,
I ciężko mi się odnaleźć…
Tak jakbym jedną nogą był wraz z tobą w grobie,
Czuję, jak się w sobie walę…

Znasz mnie? Jesteś pewien.
Czy tak ci się tylko wydaje?
Ty nie przeciągasz wzrokiem, tak jak ja, po niebie,
Nie dla ciebie są dróg rozstaje.

Lecz jednego zazdroszczę ci bardzo:
Martwy jesteś w tym twoim istnieniu,
Nieświadomy ludzi, którzy tobą gardzą,
Przekonany o ich uwielbieniu.

Byłeś przy mnie, gdy szedłem radośnie przez życie,
Ale nie umrzesz ze mną ani za mnie. Obficie
Darowało nam rajskie drzewo swych owoców,
A myśmy je rwali, wierząc, że jedyny sposób
Na życie został nam właśnie darowany…
Dziś pamiętają o tym jedynie w sercu rany.

Napatrzyłeś się na mnie? Nareszcie,
Bo już chyba czas najwyższy z życiem pożegnać się
I dziedzictwa lśnieniem.
Kiedy mnie do trumny zapakują wreszcie,
Każę przy sobie to lustro położyć. Wezmę Cię więc
I odejdę z mej chwały cieniem.

 

Tomasz Suchwałko (kl. 1b) – III miejsce

Ja – nie ja

 

Tak, to ja, mąż dobry i sprawiedliwy.

Wobec siebie i innych uczciwy.
Szanujący zasady, wierny Konstytucji
Stroniący od zła, alkoholu, prostytucji

To właśnie ja, bo kimże jest
ten, którym jest ja?

Tak, to ja – łotr i drań okrutny
Despotyczny, wulgarny, przeklęty, samolubny
Morderca, kat, łowca serc złamanych.

To właśnie ja, bo kimże jest
ten, którym jest ja?

Na spektakl przyszedł człowiek młody, lecz stary.
W pierwszym rzędzie usiadłszy
Na mnie wyglądawszy.

Znam go, on jest mną
Tym z datą urodzenia, dowodem osobistym
Tym prawdziwym… lecz czy szczęśliwym?
Patrzę na niego, na siebie w lustro.
Rzuciłem kamieniem, pękło szkło.
Na części dziesięć, pięćdziesiąt, sto.

Odwracam się i dalej gram

Na scenie jest ksiądz i premier, pies i kot, młody i stary, wąż i mąż.
Na scenie jestem ja, czy nie ja?
I kimże jest wtedy ten, którego gram?

 

POZIOM GIMNAZJALNY

 

Anna Grabala (kl. 2 cg) - I miejsce

Zniewolenie

Odpłynąć rzeką zapomnienia
drewnianym kajakiem wieczności
bez wioseł ani zbędnych pomocy
dryfować w nieznane
bez opamiętania i uczuć.

Żyć! Żyć złudzeniem istniejącym
tylko z powodu trucizny.
Skutki będą nieobliczalne,
ale zrobię wszystko dla tej jednej chwili
niewymagającej niczego.

Liczy się tylko moment uniesienia
ponad problemy,
ponad stres przeszywający każdy mięsień mojego ciała.

Tylko jeden raz.
Potem z tym skończę.
Obiecuję.
Ach wiem.
Nie wierzysz.
Ja już sama sobie nie wierzę.
Uwodziło mnie
i nawet nie wiem kiedy
Opętało do szpiku.

 

Anna Prawdzik (kl. 2 cg) - II miejsce

Czekoladowa śmierć

 

Na małej ławeczce,
z koszyczkiem, przy świeczce
siedzi dziecko blade,
chce zjeść czekoladę.

Widzi je kobieta,
daje mu kotleta,
ale dziecko blade,
chce zjeść czekoladę.

Przyszła też modelka,
dała mu wafelka,
ale dziecko blade,
chce zjeść czekoladę.

Dziecka tego dziadek
przyniósł mu obiadek,
ale dziecko blade,
chce zjeść czekoladę.

Świeczka się paliła,
małą ćmę zabiła,
a to dziecko blade,
chce zjeść czekoladę.

Cały dzień siedziało,
śmierć ćmy też widziało.
W końcu z głodu zmarło
wszystkim co ma gardząc.

 

III nagrody jury nie przyznało